Przejdź do treści

Bogaty „rok drogowy”

Kolejny rok z rzędu udało się nam pozyskać środki na renowację odcinków dróg gminnych z tzw. Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych. To pieniądze będące w dyspozycji Marszałka Województwa Mazowieckiego. To dowód na to, że od dobrych kilku lat współpraca z sejmikiem w sprawach drogowych układa się nader pozytywnie.

Dla mieszkańców takie zagadnienia, jak drogi, wodociągi czy oświetlenie – są jednymi z ważniejszych wśród zadań samorządu. Stąd Urząd Gminy od lat przywiązuje dużą wagę do pozyskiwania środków na ten cel. I warto podkreślić to, że na tym polu są osiągane coraz większe sukcesy.
W tym roku po raz kolejny udało się pozyskać środki z tzw. Programu FOGR z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Efekt? Kolejne ważne drogi gminne z nowiutką nawierzchnią. Z pozyskanych środków wyremontowano drogę w miejscowości Grabowo za kwotę ok. 190 tys. zł.

Dodatkowo sporą część środków z własnego budżetu udało się przeznaczyć na kolejne odcinki. Dzięki temu wykonano remont dróg z Gadomca-Jędryk do Gadomca-Wyrak, a także drogę w miejscowości Romany-Sebory. Tylko te dwie drogi kosztowały ponad 120 tysięcy złotych.
Warto zresztą przypomnieć, że tylko w 2017 roku udało się z pomocą Urzędu Marszałkowskiego wyremontować dwie inne drogi gminne — jedną w Ulatowie-Czerniakach, drugą zaś w miejscowości Chmielonek. Na każdą z tych inwestycji pozyskaliśmy po 63 tysiące złotych.

Na ubiegłoroczne remonty wydano niemal 300 tysięcy złotych. Zadaje to kłam wszelkim twierdzeniom, że gmina nie potrafi zdobywać dofinansowania. Co więcej, jest to sukces osób zaangażowanych w rozwój gminy, z wójtem na czele. Oczekiwania mieszkańców — co zrozumiałe — są większe. Ale przed gminami otwierają się nowe możliwości pozyskiwania pieniędzy, także ze środków rządowych, a nie tylko z Urzędu Marszałkowskiego. Przygotowany przez rząd PiS program wsparcia samorządowego jest szansą także dla nas, by zdywersyfikować środki, z których będziemy mogli modernizować kolejne kilometry dróg — nie tylko z myślą o naszych rolnikach, lecz także osób, które mogą w przyszłości poszukiwać dogodnych terenów inwestycyjnych.